Cała dzielnica urządza swój lub mam
Część oficjalna była z tych tradycyjnych: burmistrz Jarosław Dąbrowski przeciął czerwoną wstążeczkę, zawieszoną w poprzek drzwi tuż nad przemyślnie zamykaną bramką dla dzieci. Ksiądz Mariusz Bagiński z sąsiedniej parafii św. Łukasza poświecił świeżo wyremontowane kilkadziesiąt metrów kwadratowych budynku przy Konarskiego 83. Urzędnicy i zaproszeni goście obejrzeli obejście. Czyli nuda. Ale już po piętnastu minutach od otwarcia nowej siedziby bemowskiego Klubu Mam zaczęła się prawdziwa parapetówa.
Zygzaki i domowe babeczki nieustalonej treści
Gdy wyszli urzędnicy, do roboty wzięły się Zygzaki. Andrzej Szczerba (Zygzak mały) i Irek Popiel (Zygzak duży) już drugi raz animują klubową imprezę: poprzednio doskonale sprawdzili się podczas styczniowych urodzin Klubu Mam. Nic dziwnego, ich doświadczenie w pracy z dziećmi i praktyka estradowa zdają egzamin, nawet gdy trzeba skłonić do zabawy marudnego roczniaka. – Przyszli za darmo – mówi Magda Klepczarek, jedna z koordynatorek Klubu. – Bardzo fajni chłopcy, rewelacyjnie dają sobie radę z maluchami – dodaje. Gdy dzieci szalały pod opieką Zygzaków, mamy mogły napić się herbaty czy zjeść coś z przygotowanych przez klubowiczki dostosowanych do potrzeb małych konsumentów smakołyków. Zwłaszcza babeczki Uli Piechury, kolejnej z koordynatorek, znane już z poprzednich uroczystości klubowych, wyglądały niezwykle kusząco. Tym bardziej że pokryto je napisami, które z daleka wyglądały jak “zjedz mnie” a z bliska – jak pismo linearne B. – Ula przysłała mi wczoraj SMS z pytaniem, co ma napisać na babeczkach – mówi Magda – Powiedziałam, żeby napisała “ratunku”.
Nowy adres, nowe potrzeby
Ratunku? Na babeczkach okazuje się być napisane: “Klub Mam”. Podobno. Ratunku dziewczyny nie potrzebują, ale na pewno przydało by im się trochę sprzętu do nowej siedziby. Burmistrz wpadł na pomysł, którym podzielił się z zebranymi podczas przecinania wstążki, żeby poprosić mieszkańców dzielnicy o pomoc – tym bardziej że z urzędu mamy dostały już dotację i nie ma właściwie możliwości – prawnych i finansowych – żeby dać im coś więcej. A warto, bo to chyba najprężniejsza tego typu inicjatywa w całej Warszawie. W dodatku całkowicie za darmo dostępna dla wszystkich dzieciatych mieszkańców. Mamy z entuzjazmem ten pomysł podchwytują i zaczyna się wyliczanka:
- Czego potrzebujemy? Wielu rzeczy – mówi Magda Klepczarek. – Przydałby się mikrofalówka, mała lodówka, drukarka, komputer, krzesła – w ogóle nie mamy krzeseł. A z mniejszych rzeczy – materiały plastyczne.
- Sprzęt grający – dodaje Ula Piechura. Choć oczywiście priorytetem jest urządzenie placu zabaw: – Mamy piękny ogródek, ale niestety nie ma warunków, żeby w nim przebywać. Marzy nam się piaskownica, najlepiej zamykana, żeby się ją dało chronić przed deszczem i innymi stworzeniami. I jakieś ławeczki. – Ale przede wszystkim potrzebne jest ogrodzenie. Niedużo – kilka metrów gotowego płotu z furtką rozwiąże problem. ale może być to też siatka, tylko, że to są już większe koszty instalacji.
Dyrektor Łagowski, szef Osiedla Przyjaźń, poszedł mamom na rękę. Odpuścił im jeden czynsz, za co mogły pomalować siedzibę – a było co malować: biuro, przewijalnia, miniwózkarnia, salka zabaw dla dzieci, kuchnia i ubikacja. Obiecał też podesłać swoich pracowników, żeby zrobili trochę porządku w ogródku i wyczyścili pokrytą grafitti ścianę budynku. Dużo z tych prac dziewczyny wykonały własnymi rękami. Renata Sienkiewicz ma zdjęcia, jak pomieszczenie wyglądało przed remontem i bardzo chętnie się nimi podzieli z czytelnikami “Bemowo News”. Może, gdy czytelnicy zobaczą, ile pracy one same włożyły w tych kilka pomieszczeń, będą bardziej skłonni zasponsorować Klubowi to i owo. Tym bardziej, że dziewczyny robią to wszytko za darmo, dla siebie – ale też dla innych bemowskich mam.
Po co tyle starań
No dobrze, ale właściwie czemu to wszytko ma służyć? Cytat z wniosku o dotację Stowarzyszenia “Rodzice Razem”, które powstało ze spotkań Klubu Mam, wyjaśnia: “Podczas działalności Klubu Mam na Bemowie zdałyśmy sobie sprawę, jak ważną rolę pełnią dla nas matek spotkania z innymi rodzicami, wsparcie, jakie wzajemnie otrzymujemy od osób w podobnej sytuacji życiowej. Spotkania takie niosą również inne korzyści: dziecko poznaje zasady panujące w grupie, uczy się współdziałania, co jest niezbędne w prawidłowym rozwoju.” Gdy półtora roku temu Marta Puszakowska zainicjowała spotkania Klubu Mam, wbrew pozorom nie wyglądało to tak, że we wtorek poszła do urzędu, a we środę otrzymała miejsce na spotkania plus dywan i zabawki dla dzieci jako bonus za obywatelską postawę. Ale jej determinacja miała mocne podstawy: chciała w tej nowej, stresującej – choć twórczej – sytuacji, jaką jest urodzenie dziecka, znaleźć się w gronie osób przeżywających to samo, mających podobne problemy i wątpliwości. Aby sama czerpać wsparcie i dawać je innym mamom.
Stowarzyszenie, które wyewoluowało z Klubu, stawia sobie za cel pomoc rodzicom – a realizację tego celu widzi w profesjonalnym poszerzeniu działalności Klubu Mam. Co to w praktyce ma oznaczać? Że poza spotkaniami świetlicowymi przy Konarskiego 83 regularnie będą się odbywały warsztaty psychologiczne i spotkania z ekspertami. Podczas nich uczestniczki nauczą się nowych sposobów spędzania czasu z dzieckiem, radzenia sobie z nudą, frustracją, a także budowania autorytetu rodziców. Założenie jest takie, że na większość zajęć będzie można pociechę ze sobą zabrać. Oferta przedpołudniowa skierowana będzie do mam na urlopach wychowawczych, zajęcia weekendowe – do całych rodzin.
Co nas czeka w Klubie Mam
To nie są puste deklaracje. Aby być na bieżąco z tym, co oferuje Klub, warto zapisać się na klubowy newsletter (wszystkie szczegóły dostępne są na stronie www.klubmam.com). Zaledwie w ciągu dwóch pierwszych tygodni po otwarciu nowej siedziby klubowiczki zaplanowały warsztat o zarządzaniu karierą (prowadzony przez Katarzynę Pieciul z firmy DBM Polska, wykwalifikowanego trenera biznesu), podczas którego mówiono o typach karier, rynku pracy i oczekiwaniach pracodawców oraz pułapkach w CV i na rozmowach kwalifikacyjnych, a także radzono, jak efektywnie szukać czy zmienić pracę. We współpracy z Fundacją Dzieci Niczyje zaplanowano warsztat “Jak stawiać granice małemu dziecku?”. Ten warsztat to efekt programu Fundacji “Dobry Rodzic – Dobry Start”. Zaś “brykanie, wąchanie, dotykanie, huśtanie” były tematem spotkania dotyczącego stymulacji wielozmysłowej w rozwoju dziecka, prowadzonego przez Elżbietę Śmigielska z Pracowni Kuferek, dzielącej z Klubem Mam budynek przy Konarskiego 83. Ale Klub Mam to nie tylko spotkania z dziećmi lub o dzieciach. Już w pierwszym tygodniu po otwarciu, w piątkowy wieczór, organizatorki zaprosiły na babskie plotki przy szydełkowaniu. W ogłoszeniu o spotkaniu podkreśliły, żeby goście koniecznie zabrali szydełka i zdecydowanie nie zabierali dzieci.
Jak często będą odbywać się spotkania? – Jak najczęściej – mówi Renata Sienkiewicz. – Jak będzie potrzeba i jak nam się uda organizacyjnie. – W wakacje klub też będzie czynny: – Wymieniamy się urlopowo – wyjaśnia Renata i dodaje: – Ale szukamy wolontariuszek z Bemowa, odpowiedzialnych mam, które będą chciały się zaangażować w prowadzenie Klubu, tak żeby mógł być czynny jak najczęściej i jak najdłużej.
Nie pytaj, co jeszcze Klub może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla Klubu.
Wszystko, co dzieje się w Klubie, jest bezpłatne dla uczestniczek. To unikalne miejsce na mapie naszej dzielnicy zasługuje na wsparcie mieszkańców. Do redakcji “Bemowo News” ustawicznie przychodzą pytania od bemowskich przedsiębiorców o to, na jakich warunkach można w naszej gazecie zamieścić ogłoszenie bądź reklamę. Nie zamieszczamy reklam. Ale jeśli ktoś kupi Klubowi Mam brakujący kawałek płotu, komputer albo zamykaną piaskownicę – na pewno o tym napiszemy.
Justyna Furgał
Bemowo News, 06/2010
Lista potrzebnych rzeczy:
- lodówka – niewielka
- zabawki do ogródka: zamykana piaskownica, ławeczki, domek ze zjeżdżalnia, bujawka, urządzenia kołyszące
- ogrodzenie ogródka + furtka
- stoliki dla dzieci + krzesełka dziecięce (wkładane jedno w drugie)
- wygodny fotel dla mamy karmiącej
- krzesła, wkładane jedno w drugie
- szafka do łazienki
- tablica flipchart
- tablice korkowe – 4
- szafka stojąca do kuchni
- worki SAKO
- podgrzewacz do butelek dziecięcych
- sofa + mały stolik
- biurka do biura – 2
- fotele do biurek
- szafki/półki do biura
- komputery
- drukarka (najlepiej ze skanerem)
- lampki biurkowe – 2
- materiały biurowe
- ekspres do kawy
- miniwieża CD
- dystrybutor wody
- niewielka sofa/fotele i stolik do biura (1 pomieszczenie)
- DVD do odtwarzania materiałów podczas szkoleń i warsztatów

